W Brzeźnie Szlacheckim strach padł na wędkarzy. Gdy mieszkaniec wsi, Kazimierz Gorlikowski, spokojnie łowił ryby na stawie w środku miejscowości, ktoś podszedł do niego od tyłu i wepchnął do wody. Zanim wędkarz wydostał się na brzeg, napastnik połamał jego wędkę i odszedł.
Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek 14.05. Tego dnia z rana, blisko 60-letni mieszkaniec Brzeźna Szlacheckiego wybrał się na ryby. – Lubię łowić i często chodzę nad staw w środku wsi. Tego dnia łowiłem z brzegu obok baru „Kuźnia”. Stałem na krawędzi, gdy w pewnym momencie poczułem mocne pchnięcie w plecy. Kompletnie mnie to zaskoczyło, dlatego zaraz wpadłem do wody po szyję. W tym miejscu nie dość, że jest głęboko, to jeszcze muł, z którego ledwo się wygrzebałem...
Więcej




































































