AKTUALNOŚCI

Duże i bardzo, bardzo stare

icon07/11/2017

Diana

Jedno z większych u nas cmentarzysk sprzed ok. 2800 lat odkryto we wschodniej części naszego powiatu. Pomógł zwyczajny spacer i nowoczesne skanowanie Lidar.

Pojechałem na spacer za miasto. Wysiadłem z samochodu i zacząłem wdrapywać się na wzgórze. Po drodze zobaczyłem kupki przypominające kurhany – opowiada bytowiak Dariusz Paciorek. Informację przekazał innemu bytowiakowi, archeologowi dr. Pawłowi Szczepanikowi. Ten przyjrzał się skanom wskazanego terenu, które powstały przy wykorzystaniu techniki Lidar. Oględziny potwierdziły, że może się tam znajdować nawet 200 kurhanów. Podczas późniejszych badań terenowych P. Szczepanikowi udało się dotrzeć do 58 obiektów. – Dostęp do reszty, jako że to obszar leśny, utrudniały skutki sierpniowej nawałnicy – wyjaśnia badacz.

W ustaleniu wieku cmentarzyska pomogło przebadanie 3 kurhanów. Co prawda w dwóch rozkopanie nie przyniosło żadnego znaleziska, mogącego stanowić podstawę do datowania, za to w trzecim, natrafiono na starą ceramikę. – Pochodzi z początku epoki żelaza. To cmentarzysko kultury łużyckiej, jej grupy kartusko-bytowskiej – wyjaśnia P. Szczepanik.

Jednak jak podkreśla archeolog, bez zbadania kolejnych kurhanów, nie można mieć pewności, że całe cmentarzysko pochodzi z pierwszej połowy I tys. p.n.e. – Bywa, że przedstawiciele późniejszych kultur wykorzystywali takie obiekty, dokładając swoje pochówki. Niewykluczone więc, że obok łużyckich, znajdują się tam też kurhany wczesnośredniowieczne. Tu warto wspomnieć, że niedaleko znajduje się grodzisko z tego okresu – wyjaśnia P. Szczepanik. Wspomniane cmentarzysko nie było wcześniej znane nauce. Inaczej rzecz się ma z nieco młodszym skupiskiem grobów, które na powrót archeologów czekało pół wieku. Chodzi o pochówki kultury pomorskiej (ok. 300 lat młodsze od tych łużyckich) z niedalekiego Półczna. Jeden z nich odkryto w latach 50. przy okazji prac polowych. 10 lat później pojawili się tam badacze z Koszalina, odkopując grób skrzynkowy, w którym znaleziono 7 urn charakterystycznych dla tej kultury.

Tego lata nauka znów zainteresowała się małą nekropolią. By określić jej zasięg, P. Szczepanik przebadał 200 m2 w pobliżu odkrytego przed pół wiekiem miejsca pochówku. – Znaleźliśmy dobrze zachowany grób skrzynkowy. Prawdopodobnie również na kolejny, bo świdrem na podobnej głębokości natrafiliśmy na kamień, który może stanowić wieko konstrukcji – mówi bytowski archeolog.

Ten rok badacz może uważać za dobry, nie tylko z powodu wspomnianych wykopalisk oraz prac w Bytowie (odkrył pozostałości po chałupie łużyckiej, o czym już pisaliśmy oraz badał resztki zabudowy nieopodal Bytowy, o czym dopiero napiszemy). P. Szczepanik został jednym z 36 laureatów konkursu Sonatina Narodowego Centrum Nauki. To oznacza, że jego projekt badawczy „Religie i ich rzeczy. Analiza porównawcza wczesnośredniowiecznych przedmiotów związanych z religijnością odkrytych na terenie Polski” otrzyma wsparcie 396 tys. zł. Za te pieniądze na 3 lata otrzyma etat badawczy w Instytucie Archeologii Wydziału Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Odbędzie też m.in. staż w Department of Archaeology and Classical Studies na Uniwersytecie w Sztokholmie oraz będzie mógł odwiedzić inne zagraniczne placówki naukowe. – Nie oznacza to, że przez ten czas zrezygnują z badań w Bytowie i okolicy. Co to to nie. Nie zamierzam się wyprowadzać z naszego miasta – mówi młody archeolog.

banner
banner
banner

ARCHIWUM PDF