AKTUALNOŚCI

Ratujmy stare jabłonie, grusze…

icon11/11/2017

Diana

– Jednym z naszych głównych założeń było zaznajomienie ludzi ze sposobami ochrony starych sadów i rosnących w nich drzew – mówi Maria Rudkowska ze Stowarzyszenia „Sploty” z Niezabyszewa. Właśnie zakończył się projekt „Niedaleko pada jabłko od… lubczyku”.

W jego ramach odbywały się warsztaty oraz wykłady. Pierwszym z nich była „Ogrodowa historia, która lubi się powtarzać”. Poprowadziła go w Zagrodzie Styp-Rekowskich w Płotowie Alina Werochowska. Plany części warsztatowej nieco pokrzyżowała deszczowa pogoda. Ostatecznie udało się je przeprowadzić w sadach i ogrodzie. 15 uczestników spotkało się u Barbary Laseckiej w Niezabyszewie i Renaty Żmuda-Trzebiatowskiej w Tuchomiu. – Zależało nam na miejscach, w których są stare drzewa owocowe. To tam Jan Rozenek z Ośrodka Doradztwa Rolniczego opowiadał jak sprawić, by znów owocowały. Chcieliśmy uchronić je przed wycinką. Coraz mniej w naszej okolicy rośnie starych sadów – wyjaśnia M. Rudkowska. Na warsztatach mówiono o szczepieniu drzew, a także o ich chorobach i sposobach zapobiegania im. Dodatkowo odbyły się także warsztaty zielarskie. Po części teoretycznej uczestnicy przeszli do części praktycznej. Ta odbyła się w miejscowym gospodarstwie Marii i Franciszka Szyców. – Zajęcia poprowadziła Maria Szramowiak, która uczyła jak założyć ziołowy ogród. Dodatkowo dla uczestników przygotowała sadzonki tak, by mogli je zabrać ze sobą. Udzieliła również wielu praktycznych rad, w jaki sposób wymieniać się sadzonkami – mówi M. Rudkowska.

7.11. oficjalnie zakończyli projekt. Na spotkaniu zaprezentowano wyroby rękodzielnicze członków stowarzyszenia, a także wystawę fotografii dokumentujących warsztaty. Przygotowano także poczęstunek, a na nim m.in. jabłeczniki, dżemy i soki owocowe.

banner
banner
banner

ARCHIWUM PDF