AKTUALNOŚCI

„Guliwer” zamieszkał w Bytowie

icon19/11/2015

Iza

Bytowska pisarka ma na swoim koncie ponad 20 książek. Połowa przeznaczona jest dla młodych czytelników. To właśnie za dorobek w dziedzinie literatury dla dzieci i młodzieży odebrała na Śląsku prestiżową nagrodę. Z Barbarą Kosmowską rozmawiamy nie tylko o tym, co łączy ją z południem Polski.

Kurier Bytowski”: W piątek odebrała pani kolejną nagrodę za swoją twórczość. Co oznacza dla pisarza tytuł „Guliwera w krainie liliputów”?

Barbara Kosmowska: Biblioteka Śląska od kilku lat nagradza ludzi związanych z literaturą dziecięcą i młodzieżową: wydawców, grafików, literaturoznawców i pisarzy. Nagrody są dwie. Jedna trafia do wybitnych debiutantów, którzy otrzymują tytuł „Guliwera w krainie olbrzymów”. Drugą otrzymują osoby z dorobkiem twórczym lub naukowym związanym z literaturą dziecięco-młodzieżową. I taki właśnie „Guliwer w krainie liliputów” przyjechał ze mną do Bytowa. Na razie nie potrafię „udźwignąć” tego tytułu. Nie śmiałam marzyć o tej nagrodzie, świadoma nazwisk artystów wcześniej wyróżnianych. No i mówiąc już bez metafory, z tym dźwiganiem problem jest, bo „Guliwer” jednak trochę waży.

Jakie to nazwiska?

Same tuzy! Graficy tej miary co Bohdan Butenko i Edward Lutczyn, naukowcy – profesor Joanna Papuzińska. I pisarze: Wanda Chotomska, Wojtek Widłak, Maciej Wojtyszko, Małgorzata Musierowicz. Ja zamykam tę listę na rok, do następnej edycji „Guliwerów”.

Jakie to uczucie znaleźć się w takim gronie?

Nie ukrywam, że to doskonały balsam na moje kompleksy. Ale z drugiej strony, jak już nagradzają za dorobek, osiągnięcia i nominacje… Hmm… siłą rzeczy to uświadamia, że minęło wiele lat od czasów mojego debiutu…

Co najbardziej cieszy, gdy jest się tak docenionym?

Zadedykowałam nagrodę mojemu mężowi. I to właśnie Jemu podziękowałam za wszystkie lata moich zwątpień, a jego wiary w sens pisania. On ucieszyłby się z „Guliwera” najbardziej. Bardziej niż ja… Dlatego ciężar statuetki dzielę na pół i próbuję tak ją docenić, jak zrobiłby to Kosmos.

 

Cały wywiad jest dostępny w aktualnym wydaniu „Kuriera”.

banner
banner
banner

ARCHIWUM PDF