IMPREZY

Wspomnienia warte spisania

icon27/06/2015

Iza

Opisani są w niej zwykli ludzie – listonosz, gospodyni domowa, młynarz, księża. – Najbardziej cieszy nas to, że młodzi dostrzegli w nich bohaterów – mówili podczas promocji książki „Przed po 1945. Wspomnienia mieszkańców Ziemi Bytowskiej” jej redaktorzy – Andrzej Chludziński i Małgorzata Ryś.

Na spotkaniu zorganizowanym 18.06. w sali portretowej Muzeum Zachodniokaszubskiego zjawiło się blisko 80 osób. Większość stanowili autorzy tekstów oraz ich bohaterowie – starsi mieszkańcy Ziemi Bytowskiej. – Książka jest efektem projektu edukacyjno-wydawniczego. Ja jako wydawca poddałem pomysł, który podchwyciły nauczycielki z 3 szkół – mówił na początku A. Chludziński prowadzący Wydawnictwo JASNE, które wydało publikację. Praca nad tekstami rozpoczęła się na początku tego roku. Pod okiem Małgorzaty Ryś wspomnienia spisywali jej uczniowie z I Liceum Ogólnokształcącego w Bytowie, młodzieżą z Gimnazjum nr 1 w Bytowie kierowała Halina Bogusławska, z kolei gimnazjalistami z Borzytuchomia Agnieszka Gostkowska. – Gdy zaczęły powstawać pierwsze teksty okazało się, że młodzież dotarła do wielu ciekawych osób. Opisali m.in. losy księży, listonosza, ale też gospodyni domowej. W tekstach znajdziemy też wiele różnych miejscowości w naszej okolicy – Borzytuchom, Borowy Młyn, Bytów, Osieki, Płotowo, Jamno, Sominy – mówiła M. Ryś. Później głos zabrali zaproszeni goście. – Gdy 2 lata temu gościłem w amerykańskiej Winonie, mieście partnerskim Bytowa, mówiono nam, że planują zebrać opowieści starszych mieszkańców. Okazuje się, że oni ciągle głowią się jak to zrobić, a wam starczyły 4 miesiące. Jesteście lepsi od Amerykanów – mówił Leszek Waszkiewicz. Te słowa licznie zebrani na sali młodzi ludzie przyjęli śmiechem i oklaskami. Brawa padały później wiele razy, bowiem każdy z autorów osobiście odbierał w prezencie egzemplarz. Wielu uczniom towarzyszyły osoby starsze – bohaterowie ich tekstów. Gdy wszyscy wrócili na swoje miejsca głos oddano młodzieży. – Razem z koleżanką, Joanną Sobisz, spisałyśmy wspomnienia byłego dyrektora ogólniaka, pana Henryka Greckiego. To był nasz pierwszy w życiu wywiad i bardzo się bałyśmy, że nie wyjdzie. Pan Henryk na szczęście chętnie z nami rozmawiał, bardzo się zaangażował. Dzięki temu poznałyśmy historię naszej szkoły z pierwszej ręki. Przy okazji dziękuję, że udało się panu wybudować szkołę, w której się teraz uczymy – mówiła Karolina Sandak. – Po tym doświadczeniu zrodził się we mnie szacunek do osób starszych, bo przecież niesamowite jest to, ile przeżyli, ile w swoim życiu przeszli – dodała J. Sobisz. Kilka spośród 32 tekstów napisali też dorośli. M.in. Maria Prondzińska z Bytowa spisała własne wspomnienia, wśród których sporo miejsca zajęli jej przodkowie znani z działalności patriotycznej, za co byli w czasie II wojny światowej więzieni i szykanowani. Wywiad ze swoją mamą, Heleną Borzyszkowską, od dziecka mieszkanką Płotowa, uczennicą pierwszej polskiej szkoły, założonej m.in. przez jej ojca Bernarda Werrę, przeprowadził Andrzej Borzyszkowski.

Podczas spotkania padały też pomysły na kolejne wspólne projekty z Wydawnictwem JASNE, ale też Muzeum Zachodniokaszubskim w Bytowie, które było partnerem merytorycznym zbiórki i wydania wspomnień. – Skoro wiemy już, że młodzież chętnie pisze, także ta młodsza, z gimnazjów, to może warto utworzyć w ogólniaku klasę o profilu dziennikarskim? – mówił A. Chludziński. – Nie sądzę, żeby to było konieczne, bo przecież klasy o profilu humanistycznym istnieją. Poza tym większość uczniów, którzy spisali opowieści do książki, uczy się w klasach o profilu matematyczno-fizycznym lub chemiczno-biologicznym – dodała M. Ryś, po raz kolejny kierując słowa do młodych ludzi: – Zachęcam was do rozmawiania ze starszymi, bo każdy z nich ma swoją opowieść.

banner
banner
banner

ARCHIWUM PDF