SPORT

Udane mistrzostwa Polski

icon13/01/2016

Daniel

Cztery medale przywieźli błotniacy bytowskiej Baszty z Lublina. Tytuł mistrza Polski wywalczył Tomasz Rzeszutek, srebrnymi „krążkami” mogą pochwalić się Radosław Rocławski i Edward Natkaniec, a Aleksander Suszko sięgnął po Naramiennik Prezesa PZKol.

Do Lublina na rozgrywane 9-10.01. mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym bytowiacy pojechali w licznym składzie. 16 zawodników Baszty i jej wychowankowie: Andrzej Kaiser, Kamil Małecki, Dariusz Woźniak, Karol Rudnik i Daniel Diks. Po niezbyt udanych sportowo ubiegłorocznych mistrzostwach kraju w Bytowie w ekipie trenera Tomasza Natkańca nie oczekiwano spektakularnych wyników, choć lokaty zajmowane w tym sezonie przez jego podopiecznych nie odbierały im szans na włączenie się do walki o czołowe lokaty. Na płaskiej, śliskiej trasie wytyczonej w Parku Ludowym rzeczywistość znacznie przerosła oczekiwania. Basztowcy wywalczyli aż 4 medale, w tym 2 złote. Medalową serię rozpoczął w sobotę Aleksander Suszko, w wyścigu o Naramiennik Prezesa Polskiego Związku Kolarskiego zdobywając tytuł najlepszego młodzika w Polsce. 15-latek z Bytowa jechał brawurowo i już po pierwszej przeszkodzie niezagrożenie przewodził 22-osobowej stawce. W połowie pierwszej rundy (do pokonania były 3) uzyskał prawie 30-sekundową przewagę nad goniącą trójką z liderem i wiceliderem związkowego rankingu, Jakubem Musialikiem z Błękitnych Koziegłowy i Kacprem Wawrzaczem z Grupy Kolarskiej Gliwice, oraz Szymonem Pomianem z Wygody Białystok. W tej sytuacji trener T. Natkaniec polecił swojemu zawodnikowi na finiszowej rundzie ostrożniejsze pokonywanie przeszkód, choć za plecami Olka toczyła się zacięta rywalizacja o dwa pozostałe medale. Po emocjonującym finiszu zakończyła się ona zdobyciem tytułu wicemistrzowskiego przez gliwiczanina, brąz przypadł kolarzowi z Białegostoku. Drugi z bytowskich młodzików Bartosz Kuflewski ukończył wyścig na 14 miejscu.
– Po obserwacji pucharowych wyścigów wiedziałem, że trzeba mocno zaatakować zaraz po starcie, zrobić „rzeźnię”, a potem nie oglądać się i iść na całego – mówił za metą niesamowicie uradowany A. Suszko.

Bytowiacy jeszcze nie zdążyli ochłonąć, a już kolejne emocje zafundował im Radosław Rocławski, który wraz z Mateuszem Reclawem, Bartoszem Suszko i Igorem Szemelą w 50-osobowym peletonie juniorów młodszych stanął do rywalizacji o koszulkę mistrza kraju. Zaraz po starcie na oblodzonym asfaltowym wirażu doszło do kraksy, w której leżeli kandydaci do medali, m.in. prowadzący w pucharowej klasyfikacji Wiktor Richter z Koźminianki Koźminek, Maciej Borkowski z Olimpijczyka Szczekociny i Hubert Drobek z Fundacji Krzysztofa Kuźniaka. Szczęśliwie, leżących udało się ominąć Damianowi Papierskiemu z Koźminka i R. Rocławskiemu, którzy zdobyli kilka sekund przewagi i wyszli na prowadzenie. 16-latek z Chojnic jechał na 2 pozycji i, gdy musiał zmieniać rower ze względu na poluzowane siodełko, ponownie uśmiechnęło się do niego szczęście, bo zbliżający się do niego W. Richter i M. Borkowski wpadli na siebie i basztowcowi udało się zachować pozycję wicelidera. Na początku trzeciego, przedostatniego okrążenia, W. Richter wyprzedził go, ale chojniczanin znów miał farta, bo kolarzowi Koźminianki spadł łańcuch i R. Rocławski wyszedł na czoło, utrzymując kilkudziesięciometrową przewagę nad M. Borkowskim i kolejnym zawodnikiem Koźminianki, Mateuszem Jakubaszem. Taki układ utrzymał się do mety i bytowiak niespodziewanie, nie tylko dla siebie, wywalczył tytuł wicemistrza kraju. – Wprawdzie Radek zajmował w pucharach miejsca w połowie pierwszej dziesiątki lub ocierał się o podium, ale nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie spodziewałem się srebrnego medalu. Przyznać jedak należy, że oprócz zbiegu szczęśliwych przypadków, chłopak miał dzisiaj „nogę” i potrafił utrzymać się w czołówce – ocenił przeszczęśliwy szkoleniowiec Baszty. Punkty do sportowego współzawodnictwa sportowego dzieci i młodzieży zdobyli jeszcze M. Reclaw i B. Suszko, którzy zajęli odpowiednio 16 i 18 miejsce (punktowało 24 najlepszych na mecie).

Srebrny medal zawisł także na szyi Edwarda Natkańca, najstarszego zawodnika w bytowskiej ekipie, który po ponad 40-minutowej gonitwie uległ 68-letniemu rówieśnikowi, utytułowanemu Zbigniewowi Krzeszowcowi. Natomiast jego 12-letnia wnuczka Karolina Karpińska (najmłodsza uczestniczka mistrzowskiej imprezy) jako żaczka została dopuszczona do startu z młodziczkami i ukończyła zawody na 11 pozycji.

Po nocnym mrozie w niedzielę trasa była zlodzona i jazda stała się ekstremalnie niebezpieczna. W każdym wyścigu (drugiego dnia ścigali się juniorzy, kobiety, elita mężczyzn i młodsze grupy mastersów oraz cyklosportowcy) dochodziło do groźnych upadków (m.in. do szpitala zostali odwiezieni zaliczani do faworytów w swoich kategoriach Kacper Szczepaniak i Maksymilian Bieniasz). W rywalizacji juniorów, gdzie do grona kandydatów do zwycięstwa zaliczany był Tomasz Rzeszutek, od startu walka o medale rozgrywała się w dwóch parach – na prowadzeniu zmieniali się odważnie jadący kolarz Baszty i rankingowy lider Paweł Kostrubski z Warmii Biskupiec, a ze stratą ok. 20 sekund tasował sie duet Stanisław Nowak z Iskry Głogoczów i Tomasz Budziński z LUKS Sławno. Mimo uporczywych prób dopiero na ostatnim okrążeniu, gdy P. Kostrubskiemu spadł na przeszkodzie łańcuch, 18-latek z Sierakowic oderwał się od rywala i pewnie sięgnął po mistrzowski tytuł, co dało mu zgodnie z ustaleniami Komisji Przełajowej PZKol przepustkę na mistrzostwa świata w belgijskim Zolder. – Jechałem dzisiaj od startu na maksa, ale Pawła – mimo nieustannych ataków – trudno było zgubić, a próbowałem w różnych miejscach. Gdyby nie łańcuch, zapewne doszłoby do ostrej walki na finiszu – powiedział za metą zmęczony, ale uszczęśliwiony T. Rzeszutek, dla którego jest to już trzecia koszulka mistrza Polski (poprzednie zdobył jako junior młodszy w przełajach i MTB). W 29-osobowej grupie juniorów byli także bytowiacy Jan Suszko i Krystian Kulas. Ten drugi miał pecha już na starcie, gdy pękła mu kierownica, co zmusiło go do zejścia z trasy. J. Suszko zameldował się na mecie na 14 pozycji, zdobywając dla klubu kolejne 2 pkt. do krajowego współzawodnictwa. Łącznie bytowscy juniorzy młodsi i juniorzy zgromadzili w Lublinie 27 „oczek”, co po rekordowym dorobku z mistrzostw w Ełku w 2011 r., jest drugim wynikiem w historii klubu.
Bytowiacy liczyli się także w innych kategoriach wiekowych. Wywalczyli aż cztery miejsca tuż za podium. To najbardziej niewdzięczne miejsce zajmowali: orliczka Zofia Rzeszutek (zajęła 16 lokatę we wspólnym wyścigu seniorek, orliczek i juniorek), broniący tytułu mistrzowskiego z Bytowa cyklosportowiec Sebastian Młyński z Grzmiącej, mieszkający w Niemczech masters Dariusz Woźniak (reprezentujący Talvi Sport Szklarska Poręba) oraz orlik Kamil Małecki. Jeżdżący w barwach CCC Sprandi Polkowice 20-latek z Grzmiącej rywalizował we wspólnym wyścigu elity i młodzieżowców, m.in. z bytowiakami Andrzejem Kaiserem i 30-letnim Karolem Rudnikiem (obaj nie ukończyli zawodów). Kamil zaczął pechowo, bowiem zaraz po strzale startera przy mocniejszym naciśnięciu na pedały na zlodzonym asfalcie wpadł na barierkę, co wykluczyło go z walki o medal wśród orlików. Jedyny młodzieżowiec Baszty w tej rywalizacji Michał Rocławski uplasował się na 12 miejscu.
– Jechaliśmy do Lublina bez większej presji, a okazało się, że wracamy z tytułami mistrzowskimi, srebrnymi „krążkami”, przepustką Tomka na mistrzostwa świata oraz znacznym dorobkiem punktowym w krajowym współzawodnictwie, co potwierdza naszą przynależność do ścisłej krajowej czołówki przełajowców – podsumowuje zadowolony T. Natkaniec.

banner
banner
banner

ARCHIWUM PDF