- Za Pomyskiem Wielkim, przy zjeździe w kierunku Jasienia, wybudowano małą zajezdnię autobusową. O naprawie pobliskiego przystanku już jednak zapomniano - skarży się nasz Czytelnik przez formularz "Napisz do nas" na www.kurierbytowski.com.pl.
Nowa zajezdnia powstała przy okazji wymiany nawierzchni szosy wojewódzkiej. Autobusy mogą teraz przystawać, nie blokując ruchu na drodze. - Dlaczego jednak nie naprawiono także przystanku? Pomijając fakt, że nie chroni ani przed deszczem, ani przed wiatrem, zwyczajnie straszy swoim wyglądem - przekonuje nasz Czytelnik. Trudno się z nim nie zgodzić. Żółta farba łuszczy się z metalowego szkieletu. Co więcej, od dłuższego czasu nie uzupełniono wybitych szyb. Nie wiadomo także, o której godzinie odchodzą autobusy, bo, albo ktoś zerwał rozkład jazdy, albo z nieosłoniętej niczym tabliczki zmył go deszcz. - Ten przystanek jest własnością Urzędu Miejskiego - rozkłada ręce prezes bytowskiego PKS-u Leszek Waszkiewicz.
W Urzędzie Miejskim zapewniają, że o wymianie przystanku myślą od dłuższego czasu. Urzędnicy dogadali się już w tej sprawie z Powiatowym Urzędem Pracy w Bytowie. Ratusz miał zapewnić materiał, a PUP pracowników, którzy w czasie kursu przygotują go do montażu. W czasie ostatniego szkolenia zabrakło jednak czasu i przygotowano materiał na niecałe dwie wiaty. - Muszę dbać o to, aby kurs był zgodny z kierunkiem kształcenia. Nie mogliśmy więc poświęcić całego na przygotowywanie przystanków. Chciałbym jednak w najbliższym czasie zorganizować kolejne szkolenie i wtedy postaramy się obrobić materiał dla następnych wiat - obiecuje dyrektor PUP Janusz Wiczkowski.
- Wcześniej cztery przystanki przygotuje we własnym zakresie firma pana Kremina z Gostkowa - mówi wiceburmistrz Bytowa Adam Leik. Przedsiębiorca skorzysta z materiału wcześniej obrobionego przez PUP oraz swojego. Drewniane zadaszone wiaty o wymiarach 3,5 na 2,2 m staną w Pomysku Wielkim (jedna przy osiedlu PGR, druga przy zjeździe z drogi wojewódzkiej do Jasienia), Grzmiącej i Gostkowie. - Pan Kremin obiecał, że postara się zakończyć prace jak najszybciej, jeszcze przed jesienną słotą - kończy A. Leik.







(2).gif)
